12/19/2016 09:22:00 PM

Glamglow Youth Mud Mask Maska oczyszczająca- tak czy nie?

Jeżeli obserwujecie mój instagram, to zapewne dobrze wiecie, że jakiś czas temu udało mi się nabyć w perfumerii Douglas małą wersję znanej już pewnie wszystkim maseczki Glamglow Youth Mud Mask. Przez bardzo długi czas wręcz chorowałam na tę maseczkę, jednakże resztki zdrowego rozsądku powstrzymywały mnie przed jej zakupem, bo koszt 229 zł za 50 ml słoiczek to niemały wydatek.
Kiedy moim oczom ukazały się wersje mini w bardziej przystępnej dla mnie cenie, to oczywiście się skusiłam na zakup, bez większego namysłu.

Według producenta maseczka ma działać silnie antyoksydująco, oczyszczająco, wygładzająco. Jej konsystencja nie jest gładką masją, w środku zawiera liście zielonej herbaty oraz drobinki, które przy zmywaniu jednocześnie działają peelingująco. Kiedy nałożyłam ją pierwszy raz na twarz poczułam dość silne szczypanie, co mnie zdziwiło, bo moja skóra do wrażliwych raczej w ogóle nie należy. Wystarczy bardzo niewielka ilość maseczki, aby pokryć twarz co jest dużym plusem, bo jest wydajna. Bardzo szybko zastygła na twarzy, jednocześnie dając przy tym uczucie ściągnięcia, ale nie było to jakoś bardzo niekomfortowe. Muszę również koniecznie wspomnieć o zapachu tej maski, który jest niesamowicie intensywny i piękny, o ile lubicie zieloną herbatę. Maseczka łatwo się zmywa (co jest dość ważne, bo są takie maseczki, którę muszę dodatkowo szorować przy zmywaniu silikonową nakładką), problemem są czasem tylko te liście herbaty, które się przyklejają do twarzy.

Nie mogę narzucić tej maseczce, że nie robi nic, bo faktycznie pory są zwężone, twarz wydaje się bardziej świeża, jaśniejsza. Jednak jest to bardzo chwilowy efekt, więc maseczki warto używać rano jeżeli wychodząc z domu, akurat tego dnia chcemy by nasza twarz wyglądała na bardziej promienną. Ponadto wspomnę, iż maska u mnie w żaden sposób nie wpływała na wydzielanie sebum.
Za tak wysoką cenę oczekiwałam, czegoś lepszego, wierzyłam, że to naprawdę będzie mój hit, a moim zdaniem jest naprawdę przeciętna. Mimo wszystko cieszę się, że w końcu miałam okazję ją przetestować na "własnej skórze". :)

2 komentarze:

  1. noo za taką cene to spodziewałabym się maski, peelingu i pełnego makijażu w jendym :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, no tak, za taką cenę na pewno można oczekiwać więcej po produkcie :)

      Usuń

Copyright © 2016 Kosmetykada , Blogger